Otrzymałam dziś bardzo miłą paczuszkę, od Silent Madeleine, u której zostałam wylosowana w candy :-) i jak w tytule - przesyłki się spodziewałam, ale w rzeczywistości wisior okazał się jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach.
Oto i on - dziękuję Ci pięknie Magdaleno! Twoja przesyłka bardzo mnie ucieszyła. Niby człowiek samemu szyje i sutasz jest zawsze pod ręką, ale to naprawdę miłe dostać coś zrobionego przez innego rękodzielnika specjalnie dla ciebie :-)
A wszystkich zapraszam na bloga Magdaleny - KLIK - żebyście sami mogli pooglądać jej dzieła.
Na marginesie bardzo się cieszę, że paczuszka dotarła bez problemu, bo ja borykam się przez ostatnie tygodnie z problemem pocztowych zagubień i nie wiem, jak temu zaradzić :-(
Gratulacje, Izu!:) Mam podobnie, że jak mam coś zrobić dla siebie to jakoś nigdy czasu nie mam, albo mi się nie chce i odkładam w nieskończoność. Kiedy mogę się Ciebie spodziewać w Poznaniu? :D
OdpowiedzUsuńGratuluję :>
OdpowiedzUsuńNaprawdę przepiekny^^
OdpowiedzUsuńOj bardzo się cieszę, że wisior się spodobał :) mam nadzieję, że znajdzie się parę kreacji, do których będzie pasował :)
OdpowiedzUsuńPowiem szczerze, że do siebie też nigdy nie mam czasu czegoś uszyć, chyba że coś nie wyjdzie tak jak miało wtedy zostaje dla mnie...
Pozdrawiam cieplutko :)