sobota, 7 października 2017

Kosz na szydełku

To już trzeci koszyk, który zrobiłam na szydełku! Niestety, nie mam zdjęć dwóch poprzednich:( 




Obecnie bardzo mi się przydaje do przechowywania włóczek, które ciągle są w użytku;)
Wysoki na 20 cm plus uchwyty.

środa, 20 września 2017

I turkusów ciąg dalszy :)

Mo zaczęła wrzesień w tonacji turkusowej, tak się złożyło, że ja też mam coś do pokazania w tym kolorze :)


Wisior, na bazie szklanego kaboszonu. Uzupełniony toho i niezastąpionym sutaszem chińskim.


W tonacji może bardziej morskiej - chyba z tęsknoty, bo w tym roku jeszcze nad Bałtykiem nie byłam!

piątek, 8 września 2017

Wrześniowe... turkusy!

Och, pogoda nie sprzyja robieniu zdjęć:/ Za to sprzyja siedzeniu w domu i dzierganiu kolejnych rzeczy:) Mam nadzieję, że uda mi się dokończyć kilka projektów (głównie na szydełku), a także je sfotografować jeszcze w świetle dziennym i przy najbliższej okazji podzielić się nimi z Wami!
A tymczasem jeszcze kolejne sutasze.

środa, 21 czerwca 2017

czwartek, 8 czerwca 2017

Spóźnione majowe inspiracje

Jak w tytule - w maju robione i majowymi kwiatami inspirowane - ale że już czerwiec, to spóźnione ;)
Projekt w zasadzie czekał od paru miesięcy na ukończenie - jakoś nie mogłam przebrnąć przez te róże ;)


Bransoletka na bazie znanych już Wam kamieni z dziurką w środku ;) uzupełniona różowymi jadeitami i toho w rozmiarze 8 i 11 Silver-Lined Milky Pomegranate.


Całość podklejona ekoskrórą w odpowiednim odcieniu.


Bransoletka jest intensywna, ale szyjąc ją tak długo nieco oswoiłam ten dziki róż - chociaż pewnie sporo czasu minie, zanim zrobię coś w tej tonacji dla siebie ;)
A przy okazji majowo-czerwcowych inspiracji zapraszam na bloga przyrodniczego: KLIK Po drugiej stronie okna, może fotografie ptaków natchną Was na nowe prace :)

niedziela, 21 maja 2017

Beżowa kolia

Beż jest kolorem, którego używam nie za dużo, a jeśli już, to jako dodatku. Ale kiedy dostałam zamówienie na naszyjnik w odcieniach beżu, ecru i cappuccino, pomyślałam, że może być to Ciekawe wyzwanie :)


Jako kamienie bazowe wybrane zostały perły. Centralna ma 14 mm średnicy, pozostałe 10, 8 i 4 mm.


Całość uzupełniłam koralikami toho w rozmiarze 11.


Mimo, że projekt miałam wymyślony w miarę szybko, praca zajęła mi dosyć dużo czasu. Ale spodobała się osobie, która ją zamówiła, co bardzo mnie cieszy :)

Przy okazji zachęcam do udziału w candy organizowanym na blogu "To co mam w głowie" - fantastyczne cukierasy do wygrania :)


czwartek, 4 maja 2017

Majowe bransoletki

Majówka w tym roku nieco pochmurna, nie można narzekać na nadmiar słońca. Na rozjaśnienie wrzucam więc trochę kolorowych bransoletek :)



Postanowiłam też odświeżyć książkowe tło, którego jakiś czas nie używaliśmy :) 




A korzystając z kolejnego miesiąca kolorków u Danutki - na Ognisty Maj wrzucam tę bransoletkę :) 


Kamienie półszlachetne w żółciach i pomarańczach, wydaje mi się, że pasują do igrających płomieni :) Niestety nie miałam czarnych dodatków, ale mam nadzieję, że naturalne wtręty w tym kolorze na koralikach będą wystarczające do zakwalifikowania pracy :) 


W tym roku udało mi się dotrzeć już na grilla, ognisko w planie również jest :) A czy Wasze majówki były bardziej biwakowe? Mam nadzieję, że mimo zmiennej pogody udało się Wam odpocząć :) 


A na koniec chciałam pokazać dwóch pomocników, którzy uczestniczyli w sesji zdjęciowej - bardzo zainteresowani koralikami :) 




wtorek, 11 kwietnia 2017

sobota, 25 marca 2017

Sztuczne kwiaty

Parę miesięcy temu pokazałam Wam pierwszego kaktusa na szydełku i nie powiedziałam, że planuję jeszcze jednego - oto on:)






środa, 15 marca 2017

Na czerwono

Co jakiś czas zdarza mi się popełniać wisiory prezentowane na różne okazje i dosyć często wybieranym kolorem jest właśnie czerwony. Również moja ciocia, która lubi tę barwę chyba tak samo jak ja, zamówiła u mnie takowy. Oczywiście, jak to 
z zamówieniami u mnie bywa, musiała się biedna naczekać. Ale w zeszłym tygodniu świętowała imieniny, więc zebrałam się w końcu do roboty: 


Sutasz chińczyk w pięknym odcieniu, uzupełniony skręcanym sznurem 1,5 oraz 3 mm. Jako bazę wykorzystałam kryształek łezkę, uzupełniłam szklanymi koralikami i toho 6. 


Wisior się spodobał, więc jestem z niego zadowolona - mimo lekkiej asymetryczności, którą niestety przeoczyłam w trakcie zszywania. 


A czy Wam zdarzają się kolory, które wyskakują "przypadkiem" częściej niż inne przy tworzeniu rękodzieła? :)

czwartek, 23 lutego 2017

Czarne kręgi

Może nie całkiem czarne, tylko hematytowe :) Dziś mam Wam do pokazania koralikowe oponki, z których przygotowałam zestaw:


Zawieszkę i parę kolczyków.


Zwykle oponki robię zawieszane na biglach - tym razem spróbowałam ze sztyftami. Użyłam mniejszych niż zwykle koralików (czyli zaczęłam od toho w rozmiarze 15 a nie 11). Kolczyki leżą całkiem ładnie na uchu :)


Za oknem szaro, choróbska atakują, ale życzę dużo sił na rękodzielnicze działania dla wszystkich! :)

środa, 8 lutego 2017

Sóweczka :)

Pozostając w temacie rozdawajek, chciałam się pochwalić, że poszczęściło się również mnie :) W styczniu brałam udział w zabawie u Picot Kingi i udało mi się! ;) KLIK


Otrzymałam przepiękną sowę wykonaną na szydełku i do tego serducho :)


W paczce znajdowały się również słodkości,  które niestety nie dotrwały do sesji zdjęciowej ;) oraz bardzo miły liścik :) Dziękuję bardzo, sówka jest prześliczna
i bardzo mi się podoba! :)


Dziewczyny, zajrzyjcie koniecznie na bloga Picot Kingi, TU - warto zobaczyć jakie cuda tworzy :)

środa, 1 lutego 2017

Wyniki candy

Witajcie :) 
Pewnie zaglądacie już do nas w wiadomym celu, więc nie zwlekając podajemy wyniki zabawy :) 
Zgłosiły się do nas 32 osoby, wszystkim bardzo dziękujemy za udział :) 
Tradycyjnie - każda z Was miała swój los: 



A wylosowane zostały:



Gratulacje dziewczyny! :) mar ta wybrała kolor, więc srebrne kolczyki polecą do niej, a Agnieszka T otrzyma parę złotych :) 
A obiecane nagrody pocieszenia wędrują do: 



Picot Kinga i Biebrzmilska Kraina, dla Was przygotowałyśmy również kolczyki:


Kolczyki z sutaszu przygotowała Mo, polecą one do Picot Kingi, a koralikowe trójkąciki mojego autrostwa do Biebrzmilskiej Krainy. Dziewczyny, wyślijcie mi swoje adresy na maila: latimeria.89@o2.pl. 
Raz jeszcze dziękujemy wszystkim za udział w zabawie, witamy również serdecznie wszystkich, którzy zostali naszymi nowymi obserwatorami :) 

sobota, 28 stycznia 2017

Ocieplacze na zimę

Na początek ciekawostka historyczna: 28 stycznia 1547 roku królem Anglii został Edward VI Tudor, jedyny syn Henryka VIII. Nie ma to co prawda najmniejszego wpływu na dalszą część posta, ale i ja się czegoś nowego dowiedziałam i - może - Wy:)
Jakiś czas temu pojechałam do Izu i przywiozłam jej drobiazgi do domu. Jestem trochę wkręcona w robienie "przydatnych" rzeczy i kombinuję ostatnio, a wychodzą z tego różne cuda.
Z przydatnością jest różnie: Izu dostała ocieplacze na słoiczki z uszami kota. Słoiczków można używać np. do trzymania w nich długopisów na biurku. 


Dostała też bawełniane prostokąty, na których można postawić coś gorącego (są małe, więc raczej musi to być kubek). Gdyby były większe to nadają się pod naczynia lub do chwytania gorących rzeczy (choć na swoim przykładzie wiem, że lepiej używać łapki, która ochrania całą... łapkę).




Wszystkim zainteresowanym udziałem w Candy przypominam: zostawiajcie nam Wasze maile albo adresy blogów, bo to jedna z zasad;)

piątek, 20 stycznia 2017

Diabelskie szarości - styczniowe wyzwanie kolorystyczne u Danutki

Prawie dwa lata temu odkryłam Danutkę i jej zabawę w tematyczne prace kolorystyczne :) Pomysł bardzo mi się spodobał, i chociaż nie zawsze miałam czas, siły i pomysły, żeby szykować prace - na nowy rok postanowiłam szyć więcej :) 


Styczniowym tematem są "diabelskie szarości", do których inspiracją stała się niezwykła formacja skalna, Wieża Diabła, pomnik narodowy z Wyoming w USA.


Możliwości kolorów było kilka - zdecydowałam się na wariant szarości z czerwienią
i popełniłam widoczny na zdjęciach naszyjnik. To zestawienie kolorystyczne bardzo przypadło mi do gustu, zwłaszcza, że najbardziej kojarzyło mi się ze skałami i może nieco wulkaniczną wizją gorącej lawy i w kontraście z nią stonowanego, szarego popiołu ;) 


Użyłam sutaszu chińczyka, którego kolory są bardzo żywe i wyraźne. Bazą jest kolejny koralik z dziurką (może pamiętacie, że od czasu do czasu coś z tymi śmiesznymi drobiazgami szyję ;)), a resztę uzupełniłam howlitami i jadeitami
w czerwieniach oraz toho w rozmiarze 8 i 11.


Zachęcam Wam oczywiście, żebyście zajrzały do na bloga Danutki: KLIK - i obejrzały inne cuda, które dziewczyny szykują na wyzwanie. A może same dołączycie do kolorystycznych wyzwań w 2017? Zachęcam :)