wtorek, 3 marca 2015

Haft koralikowy - pierwsze próby

W ciągu zeszłego miesiąca wpadłam na pomysł broszki wykonanej haftem koralikowym - tak powstały dwie broszki, trzy wisiory i jedno nie-wiem-jeszcze-co. Dzisiaj pokazuję jeden z wisiorów: straszny krzywusek, nawet kółko nie jest okrągłe:P





9 komentarzy:

  1. Dla mnie to wcale nie krzywusek, tylko pełen uroku wisior :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny! chciałabym zrobić takiego "krzywuska" chociaż, ale póki co niestety nie jest to w moim zasięgu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. to, że "nawet kółko nie jest okrągłe" to żadna hańba - akurat kółko jest najtrudniejszym do odtworzenia kształtem na świecie :D więc już na początku ustawiłaś sobie wysoko poprzeczkę ;) i jeżeli mogę coś doradzić- za nierówność jest odpowiedzialny szczególnie rząd koralików na obwodzie koła - sam murek wyglądałby lepiej :) pozdrawiam i czekam na kolejne hafty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie; dziękuję za radę :)

      Usuń
  4. Ale kabaszon równiutko obszyty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję; uczył mnie Mistrz, który się uczył u Mistrza ze Wschodu :D

      Usuń
  5. Krzywy, ale śliczny i chociaż nie znam się na hafcie koralikowym jak dla mnie na początek genialnie zrobione. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś usłyszałam, że jeśli coś wychodzi mi krzywo, a niby powinno być idealnie uformowane, to powinnam ludziom wmawiać, że jest rustykalne. I tego się trzymam, bo brzmi fachowo.

    Oglądałam w jakimś etnomuzeum podobne ozdoby.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny medalion, magiczny :)

    OdpowiedzUsuń