wtorek, 14 stycznia 2020

Szybkie świąteczne ozdoby

Jeszcze w świątecznym klimacie: ozdoby zrobione na szybko (oprócz czerwonej gwiazdki:P). Choinki, pomarańcze i gwiazdka wisiały razem na sznurku, ale zdjęcia zrobiłam dopiero po zdjęciu ich z niego (przed spakowanie do kartonu). Choinki zrobiłam z resztek starych włóczek, bardzo lubię jak się jednak na coś przydają :P






niedziela, 8 grudnia 2019

Zimowy krajobraz na szydełku

Czemu na szydełku? Bo za oknem jeszcze zimy brak. Ale pierwsze przymrozki już za nami i z utęsknieniem czekam na śnieg :) Tymczasem przeprosiłam się z szydełkiem tunezyjskim - w zwykłym nadal sukcesów brak, zdecydowanie zostawiam tę działkę Mo ;)
Ja natomiast zabrałam się za szalik:



Bardzo lubię szydełko tunezyjskie - podstawowy wzór jest prosty i całkiem efektowny, a przy tym robi się go naprawdę szybko.


Szalik ma być prezentem dla faceta, więc zdecydowałam się na niebieską tonację, taką właśnie zimową i chłodną. Cieniowana włóczka sprawdza się tu rewelacyjnie. 


Szyłam szydełkiem w rozmiarze 9. Całość ma 190 cm długości, także trochę poszalałam. Ale może akurat przyda się na zimowe chłody.


Ciężko zrobić mu zdjęcie w całości, dlatego pokazuję Wam tu takie zawijasy. 


Tymczasem na horyzoncie już święta, jak Wasze przygotowania, działacie? ;)

niedziela, 1 grudnia 2019

Heksagonów czar

Nie wiem czy jeszcze pamiętacie kocyk z heksagonów, który zrobiłam ponad 2 lata temu (zdjęcie poniżej, to bardziej pstrokate zdjęcie:P). Otóż nadal uwielbiam robić heksagony na szydełku, kończą mi się za to pomysły co konkretnie z nich zrobić, bo ile człowiek potrzebuje podkładek.
Tutaj podkładka na stół pod gorące naczynia, zrobiona z bawełny (sprawdzona, chroni blat przed ciepłem).


Kocyk dla przypomnienia:

piątek, 25 października 2019

Łapacz snów

Cały czas przychodzą mi do głowy nowe pomysły, których właściwie nie nadążam realizować:/ Ale z tym się udało! Chciałam zrobić łapacz snów, ale większy niż dotychczas. Zaczęłam od znalezienia wzoru na okrągłą serwetkę - ten bardzo mi się spodobał. Po wydzierganiu serwetka była niezbyt duża, ale bardzo się marszczyła, więc uznałam, że nieźle da się naciągnąć. I oto jest: łapacz o średnicy 40 centymetrów!


Obecnie robię dla siebie (ten był prezentem) taki sam, ale w wersji fioletowej. Kiedy skończę podzielę się zdjęciami :)

Edit: łapacz już u właścicielki.

niedziela, 15 września 2019

Stolik po dziadku

A propos wczorajszego posta - dzisiaj np. malowałam stolik:) Stolik leżał u nas rok w piwnicy, w lipcu wzięłam się za ścieranie starego lakieru, w sierpniu kończyłam jeszcze szczegóły. Dziś udało mi się znaleźć chwilę na pomalowanie pierwszej warstwy.





sobota, 14 września 2019

Owcza nawałnica

To nie jest tak, że nic nie robię... Ja po prostu nie robię zdjęć:P Obecnie kończe czwartą (!) chustę i próbuję wyhaftować obrazek do powieszenia na ścianę.


Jutro zacznę kolejną owcę :)
Trochę więcej aktualności możecie znaleźć na moim Instagramie (link).

sobota, 20 kwietnia 2019

Kolorowe owce

Jak tam? Serniczki gotowe? U mnie już stygnie :D
Tymczasem kolejne owieczki, z innymi kolorami sierści niż dotychczas. Co myślicie o o nie-białych owieczkach?