Dziś, na ostatnią chwilę (jak to zwykle bywa z pracami robionymi na termin ;)) - wrzucam w końcu mój projekt, który przygotowałam na kolorki
u Danutki:
Rzadko używam tego koloru jako dominującego w sutaszu, więc było to swoiste wyzwanie - wyniki oceńcie sami :)
Jako bazę wykorzystałam pomarańczowe howlity, dodając szklane koraliki
i toho w rozmiarach 8 i 11. Wszystko w różnych odcieniach pomarańczu ;) Całość obszyłam sutaszem i skręcanym sznurem.
Zachęcam Was do zajrzenia do Danutki TU i obejrzenie innych prac,
a jeszcze bardziej do wzięcia kiedyś udziału w takiej zabawie :)
Z własnej inicjatywy pewnie nie podjęłabym się takiej pomarańczowej pracy - a okazało się, że to całkiem udany pomysł :) Ten energetyczny kolor wprowadza wiosenny nastrój :)
A jeśli chodzi o propozycje na marzec - od dłuższego czasu, kiedy odkryłam koraliki toho w tym kolorze, chodzi za mną saphire - dość niezwykły odcień niebieskiego, który proponuję na następny miesiąc :)
sobota, 28 lutego 2015
niedziela, 15 lutego 2015
Pomarańczowy luty :)
W tym miesiącu postanowiłam wziąć udział w Cyklicznych kolorkach
u Danutki KLIK i przygotować coś w tonacji pomarańczowej :)
Na koniec miesiąca planuję większą pracę, którą chciałabym zgłosić na jej blogu, ale na rozgrzewkę postanowiłam wypróbować połączenie pomarańczowego sutaszy i koralików z fioletem. Efekt okazał się być całkiem udany :)
Kolczyki uszyłam na bazie szklanych koralików, obszyłam sutaszem w trzech odcieniach pomarańczu i uzupełniłam fioletowym sznurkiem skręcanym
i koralikami toho 11 i 8. Całość ma dł. 5,5 cm bez bigli.
u Danutki KLIK i przygotować coś w tonacji pomarańczowej :)
Na koniec miesiąca planuję większą pracę, którą chciałabym zgłosić na jej blogu, ale na rozgrzewkę postanowiłam wypróbować połączenie pomarańczowego sutaszy i koralików z fioletem. Efekt okazał się być całkiem udany :)
Kolczyki uszyłam na bazie szklanych koralików, obszyłam sutaszem w trzech odcieniach pomarańczu i uzupełniłam fioletowym sznurkiem skręcanym
i koralikami toho 11 i 8. Całość ma dł. 5,5 cm bez bigli.
sobota, 7 lutego 2015
Tommy
Dzisiaj znów trochę zaległości. Wisior uszyłam w grudniu, ktoś dostał go pod choinkę:) Osoba, która o niego prosiła powiedziała, że ma pasować do loga marki Tommy Hilfiger. Przyznam, zamówienie uznałam za a) dziwne, b) trudne do wykonania - osobiście nie lubię tego połączenia kolorów (czasem w zestawach "marynarskich" wygląda ok, ale sama i tak nie noszę:P).
Ale najważniejsze - podobał się!
A zdjęcia - oczywiście, wszystko robiłam wtedy w biegu, zdjęcia prawie po ciemku, więc są jakie są. Czerwony to był zwykły czerwony, ale na zdjęciach wygląda dość podejrzanie.
Ale najważniejsze - podobał się!
A zdjęcia - oczywiście, wszystko robiłam wtedy w biegu, zdjęcia prawie po ciemku, więc są jakie są. Czerwony to był zwykły czerwony, ale na zdjęciach wygląda dość podejrzanie.
czwartek, 29 stycznia 2015
Granatowy prawie czarny
Wisiorek zrobiłam w grudniu na zamówienie (prezent dla kogoś), a że oddawałam go dzień po skończeniu - nie dałam rady zrobić zdjęć (te zrobiono telefonem).
Robiliście kiedyś domowe masło orzechowe? Polecam! Wystarczy pożądnie (najlepiej trzykrotnie) zmielić prażone orzechy arachidowe (niesolone), a następnie dodać soli i cukru do smaku i trochę oleju (ja daję oliwę z oliwek), żeby miało lepszą konsystencję. Et voilà!
piątek, 23 stycznia 2015
Błysk
Miałam czas od poniedziałku, żeby uszyć ten wisior. Niby luz, ale jak się ma inne rzeczy do roboty to bywa stresująco. W każdym razie - wisior zdążyłam zrobić (miał być na dziś do 15), ale zdjęć już nie. To jedno zrobiła koleżanka telefonem. A błysk ze środkowego kamienia wyszedł sam:P
Wisior ma ok. 11cm długości, miał być kolor wina z odrobiną czerwieni.
wtorek, 20 stycznia 2015
Sóweczka i trochę czerwieni
Dziś chciałam zaprezentować Wam dwa wisiory - jeden wykonany jako prezent świąteczny, dla pewnej fanki sów:
Przyznam się od razu, że nie jest to mój autorski projekt - podobny wzór widziałam kiedyś w sieci i bardzo mi się on spodobał :) Duży akrylowy kamień obszyłam granatowym sutaszem w trzech odcieniach, koralikami toho 11, a dzióbek i oczy wykonałam ze szklanych koralików.
Drugi wisior został wykonany na bazie trzech koralików z czerwonego koralu. Uzupełniłam toho 8 wewnątrz i toho 11 na zewnątrz.
Niestety, już po uszyciu okazało się, ze na dole zawieszki pojawiła się lekka asymetria, ale mam nadzieje, że po założeniu, nie będzie się rzucać w oczy :)
Przyznam się od razu, że nie jest to mój autorski projekt - podobny wzór widziałam kiedyś w sieci i bardzo mi się on spodobał :) Duży akrylowy kamień obszyłam granatowym sutaszem w trzech odcieniach, koralikami toho 11, a dzióbek i oczy wykonałam ze szklanych koralików.
Drugi wisior został wykonany na bazie trzech koralików z czerwonego koralu. Uzupełniłam toho 8 wewnątrz i toho 11 na zewnątrz.
Niestety, już po uszyciu okazało się, ze na dole zawieszki pojawiła się lekka asymetria, ale mam nadzieje, że po założeniu, nie będzie się rzucać w oczy :)
piątek, 16 stycznia 2015
Śnieżynka
Royal Stone po raz kolejny zrobił konkurs, a ja po prostu musiałam wziąć w nim udział. Sami zresztą zobaczcie - drugie zdjęcie to inspiracja przez nich wybrana:) Czyż nie jest piękne?
A TUTAJ link do mojej pracy oraz albumu z mnóstwem pięknych prac, które też biorą udział w konkursie.
Wisior ma ok.16cm długości, więc jest całkiem duży, ale przy tym lekki:) Wykonany z sutaszu Pega, sznurka skręcanego, kryształków i perełek oraz koralików Toho w różnych kolorach i wielkościach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








