niedziela, 14 lutego 2016

Wyniki przydasiowego candy

Dziewczyny, nadszedł ten czas - podajemy wyniki zabawy :) Do candy zgłosiły się 42 osoby, bardzo dziękujemy Wam wszystkim za tak liczny udział :)


A przydasiowe zestawy powędrują do:


Dżej nej otrzyma zestaw zielono-niebieski, a Monika Ika - żółto-pomarańczowy :)
Natomiast osobą, która wylosowała worek z mixem przydasiowym jest:


Picot Kinga - te cukierasy polecą do Ciebie :)
Obiecałyśmy nagrodę pocieszenia, będzie to również mały zestaw przydasiów, które otrzyma:


galeria 61  :)
Gratulacje dziewczyny! Niech przydasie dobrze Wam służą i inspirują do tworzenia kolejnych cudeniek :) Proszę Was o przesłanie adresów na maila: latimeria.89@o2.pl
Dziękujemy wszystkim uczestnikom zabawy, zapraszamy do odwiedzin :)

sobota, 13 lutego 2016

Królik po berlińsku

Dzisiaj pokażę Wam pierwszego królika, którego zrobiłam na szydełku. Obecnie królicza rodzinka jest już większa, czekają na wspólne zdjęcie.
Dodam tylko, że nie groziłam temu króliczkowi, on wcale się nie poddaje, on krzyczy "hurra". Naprawdę:P


A tu jeszcze z zimową gwiazdką.



niedziela, 7 lutego 2016

Cytrynowy luty

W tym miesiącu postanowiłam się zmobilizować i dołączyć do zabawy Artystek-Kolorystek na blogu Danutki. Choć kolor zaproponowany na luty nie należy do barw, jakich używam zbyt często - żółcie ciężko mi wkomponować do sutaszu, uznałam, że może być to dobry trening :) 


Powstał więc wisior Cytryna, cały w kwaśnej tonacji ;)  


Jako bazy użyłam koralika z dziurką, który podkleiłam na filcu i obszyłam drobnymi koralikami. Całość obszyłam sutaszem i skręcanym sznurem. Wisior ma 5 cm wysokości bez zawieszki. 


Jeśli chodzi o cytrynę, to lubię ją jako dodatek - zwłaszcza do herbaty z miodem lub malinami. Samego koloru używam rzadko, oprócz blado-żółtych firanek w pokoju nie mam żadnych cytrynowych przedmiotów. Zajrzyjcie koniecznie na bloga Danutki KLIK - warto zobaczyć, co przygotowały dziewczyny na wyzwanie :) 

piątek, 29 stycznia 2016

Nessie

 Pewnie wszyscy znacie legendę o potworze z Loch Ness - jeśli nie to zachęcam chociaż do przeczytania informacji na wiki:) A ja tymczasem przedstawiam Wam mojego potwora i potwierdzam - jest prawdziwy!







niedziela, 24 stycznia 2016

Czerwień - również archeologicznie ;)

Być może pamiętacie jeszcze z lekcji historii Grody Czerwińskie, tereny, o które
w początkach państwa polskiego toczone były walki między Mieszkiem I oraz Bolesławem Chrobrym a Prusami. Stolicą tych ziem miał być Czerwień - gród lokalizowany dziś na terenie wsi Czermno. W trakcie kolejnych stuleci Czerwień przechodził z rąk władców polskich do pruskich i z powrotem, jak wiele ziem przygranicznych. W roku 1240 Czerwień został zniszczony przez Tatarów
i odbudowany, ale kres istnienia grodu nastąpił w wyniku kolejnego najazdu tatarskiego po 1289 roku, kiedy to zniknął z powierzchni ziemi.
Dziś jedynie ukształtowanie terenu świadczy o istnieniu w tym miejscu grodziska.

(Link do artykułu, z którego pobrano zdjęcie: KLIK)

Również czerwień to temat przewodni mojej najnowszej pracy z sutaszu:


Porwałam się na wisior długości 12 cm, który uszyłam na bazie dwóch kaboszonów. 


Kaboszony obszyłam haftem koralikowym, uzupełniłam toho 15, 11, 8 i 6 oraz szklanymi koralikami i wykończyłam sznurem skręcanym szerokości 5 mm. 


Przypominamy o naszym trwającym candy, zapraszamy wszystkich chętnych do zabawy :) 

piątek, 15 stycznia 2016

Ogłaszamy Przydasiowe Candy :)

Dziś przygotowałyśmy dla Was rozdawajkę :) Tym razem zamiast gotowych cukierasów mamy do rozlosowania różności, z których można samemu zrobić biżuterię :) Na Nowy Rok na wielu blogach pojawiły się założenia, że "w tym roku nauczę się jakiejś nowej techniki". Stąd pomysł na rozdanie przydasiowe, aby zachęcić Was (i siebie nawzajem również :)), do poznawania kolejnych technik
i wypróbowania nowych pomysłów na rękodzieło :)


Do rozlosowania są dwa zestawy - zielono-niebieski:


I pomarańczowo-żółty:


W każdym znajdują się:
- 2 metry sznurka woskowanego
- 1 metr sznurka skręcanego 3 mm
- zestaw 10 sznurków (każdy po 20 cm) do robienia bransoletek
- mix koralików
- zawieszki

Aby wziąć udział w zabawie wystarczy:
1. Wyrazić chęć udziału w candy w komentarzu pod tym postem i zostawić swój mail lub adres bloga. Prosimy o dopisek, który zestaw wybieracie.
2. Udostępnić banner (osoby posiadające bloga lub fb) z linkiem do tego posta.
3. Cierpliwie czekać na wyniki :)

Zgłoszenia przyjmujemy do północy 12.02.2016. Wyniki podamy w przeciągu dwóch dni od zakończenia zabawy. Przygotowana będzie również nagroda lub nagrody pocieszenia - zależnie od ilości zgłoszeń :)

Przy okazji rozdawajki mamy do rozlosowania jeszcze jedną rzecz. W ramach noworocznych porządków przejrzałam moje pudełka z różnościami i okazało się, że jest tam trochę rzeczy, które tylko leżą i się kurzą, a szkoda, żeby spotkał je taki los. Więc dodatkowo możecie zgłaszać się również do losowania worka z wielkim mixem przydasiowym:


Znajdują się w nim: szklane, akrylowe i drewniane koraliki, kilka drewnianych baz na kolczyki, 1 metr tasiemki z kratkę, złote bigle oraz srebrne przekładki i bazy do kolczyków oraz mix koralików i zielony kaboszon dł. 2,5 cm. Jeśli ktoś chce przygarnąć zestaw nr III - losowany niezależnie od candy - to prosimy również zaznaczyć to w komentarzu. Oczywiście możecie się zgłaszać na jedno i drugie losowanie :)
Przypominamy o konieczności zostawienia w komentarzu maila lub adresu bloga - inaczej zgłoszenia będą nie będą brane pod uwagę w trakcie losowania.
Nie przedłużając - zapraszamy do zabawy! :)

środa, 6 stycznia 2016

Pierwszy noworoczny post

Witajcie w Nowym Roku! :) Za oknem w końcu zima - przynajmniej w Gorzowie - śnieży i trzyma mróz :) Dziś chciałam Wam pokazać bransoletkę, którą przygotowałam do zestawu z wisiorem publikowanym wcześniej - KLIK - na wyzwanie październikowe w Kolorkach u Danutki.


Jest uszyta na bazie ametystu i szklanego koralika, uzupełniona filetowymi perełkami i szklanymi koralikami oraz toho Metallic Amethyst Gun-Metal
w rozmiarach od 11 do 6.


Do obszycia wykorzystałam sutasz w ciemnofioletowym odcieniu, nieco sztywniejszy niż pega, ale dość elastyczny, by udało się wykonać zawijane elementy :)
A jeszcze w świątecznym klimacie chciałam się pochwalić rękodzielniczymi cudami, które dostałam pod choinkę. Pannę Sowę:


Która szybko zaprzyjaźniła się z Cthulhu (który również zawędrował do mnie na święta ;)).


Oraz przeurocze mydełka domowej produkcji:


A już po świętach moja uzdolniona siostra cioteczna wypaliła dla mnie na desce wrota Morii - wszyscy fani Tolkiena powinni rozpoznać ten obraz :)


Sówka i mydełka zostały wykonane przez Anettę196, której cuda możecie obejrzeć tu: KLIK.
Mam nadzieję, że Nowy Rok rozpoczynacie pełne pomysłów na kolejne rękodzielnicze cuda :) My, choć bez konkretnych postanowień, mamy w planie tworzyć i publikować nasze prace kolejny rok :)