niedziela, 8 stycznia 2017

Zapraszamy na candy

Witajcie! :) Na dobry początek Nowego Roku przygotowałyśmy dla Was małą niespodziankę - ogłaszamy candy :) 



Zasady są proste:
1. Należy zgłosić się w komentarzu pod tym postem. 
2. Umieścić banner na blogu lub fb - osoby nie posiadające bloga ani fb są również zaproszone :) Prosimy wszystkich o pozostawienie w komentarzu swojego maila lub adresu bloga/fb. 
3. Zgłoszenia przyjmujemy do końca 30.01.2017 r. W przeciągu 2 dni po zakończeniu zabawy podamy wyniki. 


Do wylosowania są dwie pary kolczyków - to nowy wzór, którego niedawno się nauczyłam, mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :) Jeśli liczba zgłoszeń przekroczy 50 - na pewno przygotujemy dla Was coś jeszcze, poza tym przewidziane są nagrody pocieszenia :) 


Kolczyki są srebrne i złote.


Oczywiście, jeśli macie preferencje co do koloru, piszcie :) Zapraszamy do zabawy! 

środa, 4 stycznia 2017

Nowy Rok

Witajcie w Nowym Roku :) Jak Wam minęły święta i Sylwester? U mnie w porządku:) 
Jeszcze przed świętami zrobiłam koleżance breloczek-łosia z filcu. 


Dawno się też nie odzywałam, bo każdą wolna chwilę przeznaczałam na robienie prezentów pod choinkę:) W związku z tym prezentuję kocyk, który zrobiłam na szydełku dla Babci. Kocyk ma wymiary 180x130cm (czyli takie jak planowałam, yaaay!) i zużyłam na niego 7 motków włóczki. Na zdjęciach, niestety, kolory są przekłamane, dodatkowo wychodzi, że nie mam pojęcia jak sfotografować koc. Podpowiem, że środkowy pasek to ten morski, więc postarajcie się go sobie wyobrazić:)



niedziela, 18 grudnia 2016

Coraz bliżej święta :)

Czy w Waszych domach też już pachnie pierniczkami i mandarynkami? Dla mnie te dwa zapachy były zawsze nieodmiennie związane z czasem Bożego Narodzenia :) Zostało tylko kilka dni, więc pewnie macie ręce pełne roboty. U mnie prezenty czekają na zapakowanie, uszka na wylepienie, ale choinkę już mam :) 
Zawczasu przygotowałam kilka drobiazgów, które chciałabym dziś pokazać :) 


Bransoletki w tonacji pastelowych błękitów i zieleni: 



Rzadko popełniam nawlekane bransoletki, ale strasznie spodobały mi się koraliki, których do nich użyłam. Są akrylowe, więc lekkie i wygodne, a śnieżynkowe dodatki mają zachęcić zimę, żeby w końcu do nas przyszła ;) 


Poza tym, odważyłam się w końcu przy pomocy niezawodnej anette196, spróbować siły w mydłach. (Zajrzyjcie na jej bloga - ta babeczka dopiero robi cuda z mydła! :))


Foremki  dotarły do mnie aż z Chin, baza mydlana z Polski ;) Zabawa jest przednia
i wcale nie tak skomplikowana jak podejrzewałam. Polecam do wypróbowania :) 


Myślę, że "zobaczymy się" jeszcze przed świętami, więc na ten ostatni tydzień przygotowań życzymy radosnego oczekiwania, w którym pomimo całej krzątaniny znajdziecie chwilę na kubek dobrej herbaty przegryzionej pierniczkiem :) 

sobota, 3 grudnia 2016

Koralikowe drobiazgi kolejny raz

Powoli szykujemy świąteczne ozdoby - w końcu za 3 tygodnie Wigilia! Ale zanim wpadniemy w wir przedświątecznych przygotowań, chciałam Wam pokazać serię koralikowych kolczyków. Być może pamiętacie, że taki wysyp już miał kiedyś miejsce na naszym blogu ;) 


Koralikowe drobiazgi w postaci trójkącików na sztyfcie. 


Wszystkie są uszyte z toho 11.




Coby nie zarzucić Was setkami zdjęć, to jest ujęcie grupowe :)


Kilka par postanowiłam zawiesić na biglach:




To już wszystkie :) Spędziłam nad nimi kilka wieczorów, ale bardzo lubię ten wzór. Jest prosty i efektowny. 
A na zakończenie akcent "zimowy", bo bardzo marzą mi się białe święta! 


czwartek, 10 listopada 2016

Zgłębiamy tajniki tapicerki - część I

Jakiś czas temu przeprowadziłam się do mieszkania, które było częściowo umeblowane. Wśród wyposażenia otrzymałam "w spadku" również 3 pufy, które wymagały renowacji. A że w ostatni weekend odwiedziła mnie Mo i jeszcze jedna zdolniacha, podjęłyśmy próbę obicia ich na nowo :) 
Niestety nie mam zdjęć mebli przed zmianą materiału - musicie uwierzyć na słowo, że były znacznie zdezelowane. Pierwszym etapem było przycięcie gąbki tapicerskiej, tak aby pasowała do ramy. 


Na gąbkę nałożyłyśmy owatę, jako dodatkową warstwę między gąbką a materiałem.


Została ona przymocowana do ramy przy pomocy takera.


Następnie nadmiar materiału został usunięty.


Potem przyszła kolej na właściwe obicie. Dokładni wymierzyłyśmy, ile materiału trzeba będzie użyć.


I właściwe obijanie. Trochę trudności sprawiło złożenie materiału w taki sposób, aby nie zaginał się na wierzchu i nie marszczył. Ale po kilku próbach udało się to zrobić :) Nadmiar gąbki, który ucięłyśmy na początku, został wykorzystany jako dodatkowe wzmocnienie pod pasy od siedziska. Zostanie później zamaskowany materiałem od zewnątrz ;) 


I pierwszy etap zwieńczony sukcesem :) Dwie pufy mają już nowe obicie :) Trzecia niestety musi poczekać na nowe pasy tapicerskie.


Muszę przyznać, że bez pracy zespołowej, byłoby naprawdę ciężko - jestem bardzo wdzięczna dziewczynom za pomoc :) A kiedy odświeżę i pomaluję nóżki - pokażę Wam zestaw w całości :)